Finał każdego sezonu to, co oczywiste, bardzo ważny epizod. Powinien on odpowiadać na zadawane podczas serii pytania i spinać fabułę w logiczną całość. W przypadku Heroes kończy on niebyt udaną trzecią serię. Zobaczmy więc, czy autorom udało się rzutem na taśmę przyciągnąć widzów i zachęcić ich do oglądania kolejnej – czwartej odsłony serialu. »»
Dwudziesty czwarty odcinek serialu Heroes zatytułowany I am Sylar rozpoczyna się sceną z poprzedniego epizodu – konferencją prasową fałszywego Nathana Petrelli – informującego o chęci spotkania się z prezydentem. Tym razem odcinek został poświęcony 18-stu poprzednich godzinach, które doprowadziły Sylera do tego miejsca. »»
Angela Petrelli zgromadziła w opuszczonym obozie w Coyote Sands całą swoją rodzinę i nakazała jej kopać. Jak okazało się, w tym miejscu znalazło miejsce swojego ostatecznego spoczynku wielu niewinnych ludzi. W tym epizodzie zostało ujawnione kim byli i jak doszło do ich tragicznego końca. »»
Noah Bennet nie jest do końca przekonany, że Sylar nie żyje. Postanawia sam przebadać jego ciało. Również Emile Danko nie potrafi sensownie wytłumaczyć, jak w pojedynkę udało się mu zlikwidować zagrożenie, z którym nie mogła poradzić sobie cała agencja. Ich rozmowę przerywa informacja, że na Benneta w holu czeka jego żona. »»
Po odkryciu jego tajemnicy, Nathan Petrelli wraz z córką, ucieka do Meksyku. Bez pieniędzy, bez wsparcia, wiedząc do czego doprowadził – nie radzi sobie najlepiej. Peter Petrelli wraz z matką również ucieka. Za jej namową udają się do rodzinnego kościoła. Angela ma tam zamiar przemyśleć kilka spraw, odpocząć i postarać się zasnąć – co jest jej niezbędne do przeżycia proroczego snu. »»




Komentarze