Młody Merlin (Colin Morgan) przybywa na dwór Uthera Pendragona (Anthony Head). Pierwsze na co się natyka to egzekucja człowieka skazanego za uprawianie magii i klątwa rzucona na króla przez starą kobietę, która po zrobieniu tego rozpływa się w powietrzu.
Bardzo szybko przekonujemy się, że młodzieniec także para się magią. Pozwala mu to uratować Gaiusa (Richard Wilson) – nadwornego medyka, do którego młody czarodziej został przysłany w termin. Starzec szybko sprawdza możliwości chłopaka i stwierdza, że nie był on uczony magii – jego talent jest pierwotny i intuicyjny.
Merlin nie należy jednak do najpokorniejszych. Ledwie opuści swoje komnaty już wda się w sprzeczkę z następcą tronu Arturem (Bradley James), który wrzuci chłopaka do lochu. Tymczasem w zamku pojawi się śpiewaczka – Lady Helen (Eve Myles, znana bardzo dobrze miłośnikom Torchwood), która w rzeczywistości jest staruchą, którą poznaliśmy na początku epizodu. Ma ona jeden cel – uśmiercić rozkapryszonego Artura, aby jego ojciec odczuł taką samą stratę, jak odczuła ona podczas egzekucji.

Praca w Torchwood wyniszcza organizm...
Odkąd tylko zjawił się w Camelot, młody czarodziej słyszy nawoływanie. Pewnej nocy decyduje się iść za nim i trafia do podziemi zamku. Tam spotyka smoka – olbrzymiego jaszczura, który został uwięziony przez Uthera jako przestroga dla innych przed używaniem magii. Bestia mówi bohaterowi o jego przeznaczeniu, którym jest ochrona młodego Artura. Tego samego, który podczas wieczornej uczty ma zostać zamordowany.
Serial zapowiada się ciekawie. Mamy tutaj postaci, które mienią się nieco inaczej niż w klasycznej opowieści o królu Arturze, lecz to cecha typowa dla retellingów. Niektórych może odrzucić to, ze znane z historii postacie pojawiają się jako ktoś zupełnie inny, ale w gruncie rzeczy to zaleta, gdyż widz jest świadomy, że jego domysły czy wiedza nie popsuje mu przyjemności oglądania. Poza tym mamy tutaj humor – dość subtelny, bo oparty głównie na grze słownej, ale mimo to zabawny.

A król tylko chrupał i rozmyślał
Już gdzieś pisałem o wadach serialu, ale powtórzę to opierając się o pierwszy epizod. Trochę razi poprawność polityczna BBC, która pozwala na umieszczenie w średniowiecznej Anglii czarnoskórych „rdzennych” mieszkańców. No i zwieńczenie odcinka, gdy Merlin jest jedynym, który wpada na genialny pomysł zatkania sobie uszu, także mogłaby być lepiej napisana.
Ocena odcinka: 4
Tagi: Anthony Head, BBC, Bradley James, Colin Morgan, Eve Myles, Richard Wilson
Seriale: Merlin BBC
Seriale Pl: Przygody Merlina

Komentarze